Pod pachą zgrzebny5 worek,
Na plecach zdarty łach
I młode zwinne nogi,
I w sercu wieczny strach.
Lecz wszystko trzeba ścierpieć
I wszystko trzeba znieść,
By państwo mogli jutro
Do syta chleba jeść.
Przez mury, przez dziury, przez cegły,
Po nocy, o świcie i w dzień,