Jak miód słodki, od ziemi biorą żywicielki.

O, bodajem82 ja nie żył śród piątego rodu,

A później się urodził lub umarł za młodu!

Bo to jest ród żelazny. W dzień ich trapią troski,

Dolegliwości, w nocy nękają złowieszcze

Strachy; ciężar cierpienia to dla nich dar boski.

Lecz ze złem i dobrego coś łączy się jeszcze.

I ten ród ludzi mownych Zeus zniszczy koleją83,

Gdy mającym przyjść na świat skronie posiwieją.

Ojciec obcym synowi, syn ojca nie słucha,