Parys twój i Menelaj, uzbrojeni dzidą,

Pojedynkiem o twoje wdzięki walczyć idą:

Zwycięstwo cię jednego z nich żoną uczyni».

Tym słowem czułą pamięć wzbudza w niej bogini

Na męża, na ojczyznę, na miłe rodzice;

Zatem łzami prześliczne oblewając lice

I boską twarz śnieżnymi okrywszy zasłony,

Idzie, a z nią dwie, Ajtra z Klimeną, matrony.

Niezadługo przychodzą, gdzie Skajska jest Brama;

Siedzącego wysoko znajdują Pryjama,