Rozlał balsam na miejsce ostrym tknięte grotem.
W cudnych skutkach moc tego balsamu wsławiona,
On go dostał od ojca, ojciec od Chejrona229.
Gdy ci mają o rannym Atrydzie230 staranie,
Tymczasem się waleczni zbliżają Trojanie;
Równie się biorą Grecy do Aresa sprawy231.
Wtenczas Agamemnona widać umysł żwawy:
Nie zna trwogi, od bitwy zwlekania daleki,
I sam na plac krwi leci, i prowadzi Greki.
Wysiadł z wozu, a konie, z których ogień pryska,