W tyle piechotę liczną, tamtym ku obronie,

A podejrzanych w męstwie we środku zamyka:

Tak gnuśny, choćby nie chciał, żwawo się potyka.

Lecz jezdnym przykazuje wstrzymywać rumaki

I nie lecieć do boju, zmieszawszy orszaki239:

— «Niech żaden z was, niewczesnym240 zapałem zagrzany,

Nie wybiega, rzuciwszy swój szyk, na Trojany!

Zbyt ufny w sztuce jazdy, na los niesie życie;

Lecz nie cofajcie kroku, bo się osłabicie.

Kto z swego wozu rydwan przeciwny dosięże,