Tak z koni, tak z przyłbicy, tak sądzę z puklerza;
Lecz może i bóg postać wziął tego rycerza.
A jeśli jest Diomed, od bogów ma wsparcie,
Bez nich by się nie miotał w boju tak zażarcie.
Pewnie kto z nieśmiertelnych ukryty w obłoku
Zwraca strzały do jego wymierzone boku.
Jużem grot nań wypuścił, kirys283 na nim przeszył,
Jużem ramię mu zranił, jużem się ucieszył,
Że odwiedzi Hadesa284, lecz nie mogłem zwalić:
Jakiś mi bóg niechętny musiał go ocalić...