Cofnijmy się, niech ślepy zapęd cię nie miota,

Żebyś wreszcie drogiego nie stracił żywota».

A Tydejd gniewny: — «Nie chciej mego serca kusić,

Bo nikt mnie do ucieczki nie zdoła przymusić.

Nienawykły drżeć albo cofać się nikczemnie,

Jeszcze nienaruszone siły czuję we mnie.

Na wóz wsiadać nie myślę, tak zajdę im drogę,

Nie pozwala mi Pallas291 w piersi przyjąć trwogę;

Pewnie292 ich konie obu nie wrócą ojczyźnie,

Jeżeli się z tej bitwy choć jeden wyśliźnie.