I lekkie tłuką tarcze: trwała walka sroga,

Gdy bóg srebrnego łuku rzekł do wojny boga:

— «Ares, Ares, okrutny! Co gubisz narody,

Przelewasz krew i w gruzy mienisz298 pyszne grody!

Nie pójdzieszże usunąć z boju tego męża,

Co by się na Zeusa porwał do oręża?

Naprzód Kiprydę zranił zuchwalec, a potem

Mnie, równając się z bogi, krwawym ścigał grotem».

To rzekłszy, na wyniosłym Pergamie299 usiada.

Ares, którego sercem zapalczywość włada,