Więc w Argos ty masz gościa we mnie, przyjacielu,
Ja, gdy w Likiji kiedy stanę, mam go w tobie.
Nie przystoi nam bronią walczyć przeciw sobie!
Dość ofiar w sprzymierzeńców i Trojan szeregu,
Których mi Bóg nasunie lub doścignę w biegu.
I ty na innych Greków twoim bij dzirytem396,
Ich zwalczając, rycerskim okryj się zaszczytem.
Teraz zamieńmy zbroję397 i tymi zakłady
Utwierdźmy zawiązaną przyjaźń między dziady».
Tak się więc rozmówiwszy, z wozów wyskoczyli,