Nikt z bogów ani bogiń! Chylcie się do zgody,

Bym spełnił me zamysły bez żadnej przeszkody!

A ktokolwiek z niebiańskiej wysunie się rzeszy

I Trojanom lub Grekom na wsparcie pośpieszy,

Ranny wróci do nieba: lub go sam pochwycę

I aż w okropną wtrącę Tartaru518 ciemnicę,

W te dalekie, pod ziemią wydrążone jamy,

Które wzmacnia próg z miedzi, a z żelaza bramy

Tak głęboko pod Hadem, jak nad ziemią nieba:

Pozna, żem najmocniejszy, że mnie słuchać trzeba.