Niepomny, że przeze mnie jego syn ocalał,

Gdy go nieznośną pracą Eurystej przywalał.553

Tetydzie554 Kronid555 sprzyja, Tetys ukochana,

Że go wzięła za brodę, ściskała kolana,

Aby uczcił Achilla, który miasta wali;

Przyjdzie czas, że i moich trosków556 się użali

I powie, że ma lubą swą córę w Palladzie557.

Twoja ręka niech jarzmo558 na rumaki kładzie,

A ja tymczasem w złotym Zeusa pokoju

Orężem ramię moje okryję do boju.