— «Hektor — rzekł, a drży cały i w nogach się chwieje —

Namówił niechętnego przez wielkie nadzieje,

Przyrzekając dać konie i wóz pyszny z miedzi,

Na którym niezwalczony syn Peleja693 siedzi,

Żebym w nocy do floty poszedł, tego żądał,

I tam wszystko własnymi oczami oglądał.

A potem jemu doniósł, jak się rzecz pokaże:

Czyli z zwykłą pilnością odbywacie straże,

Czyście też, starci od nas, pracy się wyrzekli

I o tym przemyślacie, jak byście uciekli»?