Od silnych grotów trzeszczą w swych spojeniach wieże.
Okrutny bicz Zeusa poczuwszy nad głowy771,
Za okopy się Grecy chronią i za rowy,
Lękając się gromiącej Hektora772 prawicy,
Który na kształt gwałtownej idzie nawałnicy.
Jako lew lub odyniec, gdy nań śmiałym krokiem
Nastąpią psy i męże, krwawym błyska wzrokiem,
Oni się dzielą w czworgran773, tak zewsząd na zwierza
Brzemię774 silnych pocisków mnóstwo rąk wymierza,
Lecz mężnego w nim serca podły strach nie zmiesza,