W piersi raz dostał, upadł tym zwalony ciosem,

A zbroja na nim smutnym zajękła odgłosem.

Jak szybko przyskakuje bystry chart do łani,

Gdy ją myśliwiec z kniei wychodzącą rani:

Tak prędko pierwszy z greckiej Antyloch młodzieży,

By z ciebie, Melanipie, ściągnąć zbroję, bieży.

Ale próżny976 był zapęd977, bo go Hektor zoczył978,

I tchnąc zemstą za brata, przeciw niemu skoczył.

Antyloch, lubo979 dzielny bohater, nie czeka,

Zbiera swe wszystkie siły i co tchu ucieka.