Przed obliczem Achilla1009 staje Patrokl1010 smutny;

A jako zdrój spod skały hojne wody toczy,

Tak obfitymi łzami płyną jego oczy.

Wzruszon Pelid1011 tak mówić do niego zaczyna:

— «Patroklu! Czemu płaczesz, jak mała dziewczyna,

Która za matki śladem drobnym krokiem goni,

Chwyta ją za skraj szaty i rzewne łzy roni,

I twarzą jej przesyła chęci niemowlęce,

Aż ją zmiękczona matka weźmie na swe ręce.

Ach! Tak miękkie łzy płyną Patroklowi memu.