— «Odyseuszu, którego w przemysł110 płodna głowa,

Tak — że więc bez odwłoki111 rozpuszczacie żagle

I do miłej ojczyzny powracacie nagle?...

Wstrzymaj powrót, zniszcz zamiar płocho przedsięwzięty,

I nie daj, by na morze spychali okręty!»

Tak rzekła, wraz bohatyr z żalu się ocuca,

Poznaje głos bogini, spieszy i płacz rzuca.

Podnosi go Eurybat. A gdy Atrydowi112

Zabiegł drogę, możnemu narodów królowi,

Bierze od niego w ręce berło znakomite,