Hektor się w głębi serca na ten głos zasmucił,

Spojrzał pomiędzy szyki i zaraz postrzega,

Że ten odziera zbroje, ten ziemię zalega;

Krew z rany świeżej czarnym płynęła potokiem.

Wyskakuje z zastępów i sążnistym1156 krokiem

Jako pożar, którego nic wstrzymać nie zdoła,

W groźnej miedzi1157 pospiesza i straszliwie woła.

Głos jego wnet uderza w Menelaja uszy;

Jęczy i takie myśli rozbiera w swej duszy:

— «Jakież dzisiaj nieszczęście na mnie się wylało!