Najmilszy w nim towarzysz i przyjaciel zginął.

Lecz bałeś się wielkiemu Ajasowi dostać,

Sam cię przeraził jego wzrok i groźna postać.

Przyznaj więc, że w nim większa odwaga i śmiałość».

Hektor obrażon: — «Glauku! Skąd twoja zuchwałość?

Mniemałem, przyjacielu, że z likijskiej młodzi

Żaden cię w roztropności rycerz nie dochodzi;

Nie wiem, jak mam osądzić teraz płochość1170 twoję1171.

Mówisz więc, że z Ajasem potykać się boję

Nie drżałem ja ni w mężów, ni w rumaków tłumie,