Tymi słowy bliskiego Menelaja grzeje:
— «Jaka hańba na imię twoje się rozleje,
Achilla towarzysza gdy wezmą Trojanie,
Gdy się psom pod murami na pastwę dostanie!
Bij więc śmiało i w wojsku ożyw zapał rowny».
A Menelaj: — «Fojniksie! Mój ojcze szanowny!
Gdybyć Pallada w swojej miała mnie obronie,
Gdyby ogień na nowo rozżarzyła w łonie,
Niestrwożony przy zwłokach Patrokla bym krążył!
Ach! Jak mnie w gorzkich żalach zgon jego pogrążył!