A jak lew, gdy mu dzieci skryte w gęstym lesie,

Przedarłszy się do kniei myśliwiec uniesie,

Nie widząc ich, wróciwszy, srodze się zasmuca,

Potem ryczy okropnie i wściekły się rzuca

Obiegając doliny za śladem człowieka:

Tak, między nimi jęcząc, Achilles narzeka:

— «Biada mi! Jakżem strasznie zawiódł mego druha

Menojtia1278, gdy odchodząc dodawałem ducha,

Gdym go ciesząc, zaręczał, że po wzięciu Troi

Syn, pełen sławy, łupów, żal jego ukoi.