Między dwoma mężami żwawy spór się toczy

O zabójstwa zapłatę. Ten — lud zabezpiecza

Pod przysięgą, że oddał, a tamten zaprzecza.

Stawią świadki, by prędszy sprawy koniec mieli

Na dwie strony krzykliwa gromada się dzieli.

Woźni lud uciszają; we środku zaś rada

Sędziwych na świecących kamieniach zasiada.

Biorąc z rąk woźnych berło z nim każdy powstaje,

I gdy nań przyjdzie kolej, wyrok w sprawie daje.

We środku dwa talenta1297 dla tego nagrody,