Czy pozwolić, by zginął z Achilla oręża.

Mnie się w to nie przystoi mieszać ni Palladzie:

Uroczyście na bogów przysięgłyśmy radzie,

Że dłoń nasza nikogo z Trojan nie ocali...»

To słowo usłyszawszy, władca morza śpieszy

Wśród świszczących oszczepów i walczącej rzeszy,

Gdzie Ajnejasz i boski Achilles bój toczył.

Zaraz wzrok rycerzowi greckiemu zamroczył;

Z Ajnejasza puklerza jego ręką dzida

Wyjęta i złożona przy stopach Pelida.