Za to ócz jego małżonki

Sen nie kleił. Siedząca na łożu, w łzach cała,

Gdy już wszystkie boleści serca wypłakała,

Taką modlitwą błaga Artemis boginię:

Córo Zeusa, Artemis! O, ugódź mnie ninie

Strzałą twą! Smutny żywot wydrzyj z mego łona,

Lub ześlij na mnie wicher, którym uniesiona

W tumany mgieł zawalnych padnę gdzie na brzegu

Okeanu, co ziemię okrąża w swym biegu!

Zeszlij wichr jak na owe Pandarea córy,