Lżyć gościa, przyjętego w domu Telemacha!

Ciebież to nadzwyczajna siła jego stracha,

Że gdy łuk Odysowy napnie i wystrzeli,

Już mnie weźmie za żonę i łoże podzieli?

Ani jemu te myśli po głowie nie krążą,

Ani wam podejrzenia takie niech nie ciążą.

Pożywajcie spokojnie: kłopot wasz daremny”.

Na to rzekł Eurymach, tłumiąc gniew tajemny:

„O córo Ikariosa, Penelopo zacna!

Żeby on cię miał dostać, rzecz wcale niełacna1134,