Jeszcze tu na komnatach: zgorszenie nie lada!”

Na to jej Odyseusz mądry: — „Słuszna rada;

Lecz wprzódy niech mi ogień rozpalą tu duży”.

Rozkazał. Eurykleja pilnie panu służy:

Przyniosła ognia, siarki, i Odys dokoła

Kadził w izbie, w przysionku, w całym dworze zgoła.

Staruszka, pamiętając rozkaz Odysowy,

Szła na górę. zwoływać wierne białogłowy,

Które się wysypały z pochodniami w ręku,

Obstępując Odysa wśród szlochu i jęku,