Wszystką czeladź — dwóch zostaw, ci mogą pilnować.

Do Laerka złotnika pobieży mi trzeci,

By złotem róg jałówki okuł. Reszta dzieci

Zostanie z nami, każdy będzie tu potrzebnym,

Czy jadło przysposobić, czy kazać służebnym

Znieść tutaj stołki, drzewo, dzbany z świeżą wodą”.

Rzekł — wszystko się rozbiegło. Jałówkę już wiodą

Z pola, a z Telemacha przybyła też łodzi

Jego drużyna. Również i złotnik nadchodzi,

Niosąc ze sobą wszystkie narzędzia, mistrz tęgi,