Chyba śmiercią, gdy obu wtrąci w cień ponury.

Lecz szczęścia tego bóg mi pozazdrościł który,

Gdy jemu do powrotu pozamykał wrota”.

To rzekł, i wszystkich rzewna objęła tęsknota;

W płacz Helena Argejka, a córa Kroniona231;

W płacz Telemach; Meneli źrenica zwilżona

Także łzą; łza się kręci w oku Pejsistrata,

Bo w duszy cień mu stanął Antilocha, brata,

Co go syn zamordował Eosy świetlanej232!...

O nim myślał i mówił, choć niezagabany233: