I rzekła. — Jestżeś dziecko czy człek lekkomyślny,

Czy też leniuch już taki, aby na umyślny

Głód się skazać i nie móc rzucić wyspy nagiej,

Nim twoich ludzi reszta odbieży odwagi? —

Na to jam odpowiedział w tych słowach bogini:

— Jeśliś bóstwem, niech twoja mądrość mnie nie wini,

Bo tu z chęci nie siedzę i pewnie bym śpieszył,

Gdybym był względem bogów coś tam nie nagrzeszył.

Przeto mów — nieśmiertelnym tajnego nic nie ma —

Który bóg na tej wyspie w uwięzi mnie trzyma,