Do domu utęskniony, o powrocie marzy,

A tam ani okrętów nie ma, ni wioślarzy,

Co by go chcieli przewieźć przez morskich fal grzbiety.

Teraz mu jedynaka zabić chcą, niestety,

W drodze do domu; właśnie o ojcowskim losie

Jeździł się dowiadywać w Sparcie i Pylosie”.

Odpowiedział jej na to Kronid chmurowładny:

„Jakiż to z ust twych wyraz wymknął się nieskładny?

Wszak sama uradziłaś, że gdy Odys wróci,

Krwawym odwetem gachów zuchwalstwo ukróci.