W pustym polu, gdzie blisko nie mieszka nikt z ludzi,
Ma zarzewie i już się po ogień nie trudzi:
Tak i Odys się w liściach zagrzebał po uszy.
Atenea mu słodkim snem oczy zaprószy,
By po srogim zmęczeniu wstał rześki i lekki:
Sen nasławszy, znużone zwarła mu powieki.
Pieśń szósta
Przybycie Odyseusza do Feaków
Usypiał boski tułacz Odys; sen już spada
Twardy na złamanego trudem. Wraz353 Pallada