Fora ze dwora! Innych schadzek czy nie macie,

Gdzie byście swój lub cudzy zjadali dobytek?

Lecz jeśli na tym rozkosz wasza i pożytek,

Aby mi nie zostawić w domu kęsa chleba,

To i mnie zjedzcie! Zaklnę nieśmiertelne nieba,

A może Zeus te psoty równym spłaci płatem,

I wszyscy gardło dacie na miejscu tu, na tem!”

Tak mówił. Oni wargi przygryźli. Skąd taka,

Dziw im, wzięła się buta dziś u Telemaka?

Więc Antinoj, Eupejta syn, nabrał go z góry: