Wracającego do dom, a z mieszkiem niepróżnym.

Nie umiano by sobie rady dać z podróżnym

W Itace: z taką cześcią byłbym tam witany”.

Na to Alkin: „Odysie! Choć jak gość nieznany

Wszedłeś tu, jednak sądząc z postaci i twarzy,

Nie patrzysz670 na oszusta z rzędu tych nędzarzy,

Jakich po chleborodnej ziemi moc się kręci,

I trzeba czy nie trzeba, kłamią bez pamięci.

Lecz ty i słowem wdzięczny, duszą nieobłudny,

Wieszcza krojem w powieści opowiadasz cudnej