Dalej w drogę! Ja sama powiem, jak i kędy728,

Byście znów przez szaleństwo nie popadli w błędy

Ani w niebezpieczeństwo na wodzie lub ziemi —

Rzekła i nam dodała serca słowy temi.

Jakoż przez ten dzień wszystek, nim słońce zapadło,

Wyprawiliśmy stypę: piło się i jadło.

Lecz kiedy już wieczorna nadeszła godzina,

A spać legła przy cumach korabnych drużyna,

Wtenczas z sobą mnie na bok odwiodła bogini,

Usiadła na trawniku, jam też siadłszy przy niej,