Gdzie byście swój lub cudzy zjadali dobytek!

Lecz jeśli na tym rozkosz wasza i pożytek,

Żeby mi nie zostawić w domu kęsa chleba,

To i mnie zjedzcie! Zaklnę nieśmiertelne nieba!

A wtedy Zeus te psoty równym spłaci płatem108,

I wszyscy gardło dacie na miejscu, tu, na tem...”

Tak rzekł. A Zeus, szerokogrzmiący pan błękitu,

Zesłał dwa orły k’niemu lotem z góry szczytu.

Zrazu oba bujały z wiatrami po niebie

Rozpostartymi skrzydły, blisko obok siebie,