Jam zmęczon usnął także, snem przyjemnym zdjęty.

Oni tymczasem z nawy wynieśli mi sprzęty

I na piasku, gdzie spałem, złożyli, a potem

Okrętem do Sydonu809 odbili z powrotem.

Sam zostałem i żałość zdjęła mnie głęboka”.

Uśmiechnęła się na to Pallas sowiooka:

„Ej! byłby to nie lada gracz, skryty a szczwany,

Kto by cię wywiódł w pole! Sam bóg od wygranej

Odstąpiłby zapewne. Porzuć te wybiegi!

Nie kryj się, kiedyś wrócił na ojczyste brzegi,