Boski tułacz na kraj swój poglądał wesoło,

Całował żywicielkę ziemię, i do góry

Wzniósłszy ręce, modlił się:

„O Zeusowe córy!

Boginki tego źródła! Już wierzyć przestałem,

Że was kiedy obaczę! A więc sercem całem

Witajcie! Wnet ja dary złożę wam ofiarne,

Jeśli zwycięska Pallas odwróci dni czarne,

Żyć pozwoli i syna widzieć mi pozwoli!”

Na to rzekła Atenea: „Niech cię już nie boli