Na to rzekła Atene o błyszczącym oku:

„Pomoc dam, zawsze znajdziesz mnie przy swoim boku,

Gdy się weźmiesz do sprawy. Już dziś widzieć mogę,

Jak niejeden krwią zbryzga i mózgiem podłogę

Z tej zgrai, co twe mienie i dobytek trwoni,

Lecz wprzód zmienię twą postać, aby nikt, ni oni

Nie poznali, kto jesteś: skurczę piękne członki,

Z głów postrącam ci jasnych kędziorów pierścionki,

Na grzbiet łachman narzucę, byś pozór miał wstrętny,

Ten wzrok, taki iskrzący, zmienię w mdły i smętny.