I nikt z nas w inne progi pewno nie zawita,

Choćby była niejedna do wzięcia kobieta”.

Na to roztropny młodzian Telemach odpowie:

„Słuchaj mnie, Eurymachu! Słuchajcie, gachowie!

O nic was tu nie błagam, bo i słów nie staje,

Gdy o tym wiedzą bogi i wszystkie Achaje.

Statek mi tylko dajcie z dwudziestą osady,

A puszczę się na morze szerokie na wzwiady:

Będę w Sparcie, a pierwej w piaszczystym Pylosie,

Aby się o rodzica coś wywiedzieć losie;