Z zuchwalcami, by z nimi zażyć krotochwile!

Czyż wam mało, gachowie, żeście mi już tyle

Przetrawili majątku, pókim był dziecięciem?

Dziś, gdym podrósł i własnym zrozumiał objęciem,

Co świat gada — a piersi męskie duch rozpiera —

Zobaczę, czy nie przyjdzie na was straszna Kera116,

Bądź do Pylos117 pojadę, bądź zostanę z wami.

Wżdy jadę! Ta się podróż, jak tuszę118, uda mi,

Choćby na cudzej łodzi, bo swego okrętu

Ni flisów nie mam, przez was złupiony do szczętu”.