Na kupie, co spod mułów i krów wyrzucana

Zalega koło bramy; gnojem tym nawożą

Parobcy pola pańskie i pożytek mnożą.

Na nim to leżał Argos, jedzon przez robactwo.

Lecz skoro bliskość pana zwietrzyło biedactwo,

Pokiwało ogonem tuląc uszy obie,

Chciałoby się doczołgać, sił nie miało w sobie.

Uważał to Odysej i łzę uczuł w oku;

Otarł ją, by nie widział pastuch, co stał z boku.

„Dziwna rzecz, Eumajosie — Odys mu powiada —