Zgasło światło Heliosa, mrok poczernił szlaki;

Bogini łódź na morze pchnęła i wszelaki

Sprzęt zniosła, bez którego żaden nie wybieży

Okręt na morze; potem podal126 od wybrzeży,

Aż do ujścia zatoki, łódź tę podprowadzi

I napomnienia daje zebranej czeladzi.

Znowu na inny fortel Pallada się wzięła:

Śpiesznie w dworzec boskiego Odysa wionęła

I tam gachom snem słodkim zaprószyła oczy,

Że niejeden z pijących, gdy go sen zamroczy,