„Roztropne twoje słowo! Mówisz wyśmienicie!

Idź więc i powtórz mu to wszystko, moje dziecię!

Lecz wprzód opłucz się, namaść maściami wonnymi:

Nie lza1012 z twarzą spłakaną stawać tam przed nimi.

Łzami popsułaś sobie kwitnące jagody1013

A przecie syn twój wyrósł, doczekał się brody:

Takim jest, jak u bogów sobieś wymodliła!”

Penelopa jej na to: „Eurynomo miła!

Nie troskaj się ty o mnie i nie radź z przyjaźni,

Abym ciało maściła i poszła do łaźni.