Tak mówił, i już teraz spełni się to wszystko:

Idzie noc, w której wstrętne dla mnie weselisko

Czeka mnie z woli Zeusa ciężko nawiedzoną.

A jednak gorszym bólem przeszywa mi łono

Ten zwyczaj niebywały między zalotniki.

Dawniej, kto się dobijał uczciwej podwiki1023,

Córy ojca możnego, wysadzał się na to,

By dom zasilać wołmi, trzodą nierogatą,

A narzeczonej hojne upominki składać;

Nie śmiał cudzego mienia marnować i zjadać”.