— No, a pański bratanek czym osłodzi kawę?

— Będzie miał dwa kawałki, ja się obejdę.

— Pan się obejdzie bez cukru, w pańskim wieku! Wolałabym kupić panu z własnej kieszeni.

— Nie mieszaj się do nieswoich rzeczy, patrz swego nosa.

Mimo spadku cen, cukier był zawsze w oczach bednarza najcenniejszym z towarów kolonialnych, zawsze kosztował dla niego sześć franków funt. Konieczność oszczędzania cukru, nabyta za cesarstwa, stała się jednym z jego niezniszczalnych nawyków.

Wszystkie kobiety, nawet najgłupsze, umieją kluczyć, aby dojść do celu. Nanon porzuciła sprawę cukru, aby wrócić do kwestii placka.

— Panienko — krzyknęła przez okno. — Czy panienka chce placek?

— Nie, nie — odparła Eugenia.

— No, Nanon — rzekł Grandet, słysząc głos córki — masz. — Otworzył skrzynię, gdzie była mąka, wydzielił miarkę i dodał kilka uncji masła do poprzednio ukrojonego kawałka.

— Potrzeba będzie drzewa na rozpalenie w piecu — rzekła nieubłagana Nanon.