— Ech, moi dobrzy przyjaciele, czego wy możecie oczekiwać od epoki obżartej polityką? — rzekł Natan. — Jaki był los „Historii cygańskiego króla i jego siedmiu zamków”, najbardziej uroczego pomysłu?...

— To! — krzyknął „znawca” od drugiego stołu — to frazesy wyciągane na los szczęścia z kapelusza, istna literatura dla wariatów.

— Jesteś głupiec!

— Jesteś błazen!

— Ho, ho!

— Ha, ha!

— Pobiją się.

— Nie.

— Do jutra, mój panie.

— Nie, zaraz — odparł Natan.