Ferdynand
— Tak, żyjemy z sobą jak najlepsi kuzyni w świecie.
Strapiona młoda kobieta
— Czyżbym i ja miała dojść do tego?
Ferdynand
— Jest pani tak ładna, że przyjdzie to pani bez najmniejszej trudności.
Żona
zirytowana
— Do widzenia zatem, moja mała. (Strapiona młoda kobieta wychodzi). Zapłacisz mi za te słowa, Ferdynandzie.