Ileż on razy łzami się zaleje

Na zdradę twoją, gdy nagle burzliwy

Wicher się w ciemnych głębiach rozszaleje...

Kto dziś, w twe cudne z wiarą patrząc oczy,

Zawsze cię wierną ujrzeć się spodziewa,

Nie wie, co cisza na morskiej roztoczy,

Kiedy śpią żagle i wiatr nie powiewa.

Ja wiem!... jam dawno w zmokłe szaty moje

Przybrał ofiarnej świątyni podwoje —

I dziś dlatego innym klęski wróżę,