Zaraz się spłoszy i do kniei bieży
Szukać macierzy.
Jak jej drżą nogi, jak serce kołata,
Gdy krzaczkiem ruszy jaszczurka pstrokata
Lub kiedy wietrzyk narobi hałasu,
Wpadłszy do lasu!
Jam nie getulski264 lew, nie tygrys przecie,
Żebym cię pożarł; wszakżeś ty nie dziecię,
Ślad w ślad za matką jużbyś nie biegała,
Kiedyś dojrzała.