Kto cię pierwszy zasadził, w dniu to złowrogim zrobił,

świętokradzką cię także ręką, o drzewo, wnukom

wyhodował na zgubę

i na całej tu wioski sromotę343.

Uwierzyłbym, że taki człowiek własnemu ojcu

kark już skręcił i w nocy świętą komnatę zbryzgał

gościa swego posoką.

Kto tam ciebie, ponure ty drzewo,

coś na głowę niewinną pana się zwalić miało,

na mym polu postawił, pewno kolchidzkich jadów344