i Titiosa364 w niewoli trzyma za smutną rzeką,

którą musim przepłynąć wszyscy365, co z darów ziemi

żyjem, czy tam królami

będziem, czy też biednymi chłopami.

Wszak daremnie krwawego będziem unikać Marsa366

i rozbitych o skały Hadrii367 ryczącej wałów368,

albo wiatrów północnych

zdrowiu w porze jesiennej szkodliwych;

musim czarny oglądać Kocyt369, błądzący prądem,

tu i ówdzie, leniwym, niecne Danaów plemię370,